Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
10. Już jesteś mój.


10. Już jesteś mój.

Czasł płynął nieubłagalnie i już na drugi dzień po nowym roku przyjaciele musieli wracać do Hogwartu.
Z nieznanych Kim powodów James przestał odzywać się do Łapy. Niejednokrotnie blondynka chciała to wyciągnąć z kuzyna, lecz po ostatniej kłótni swierdziła, że nie warto.
Biały puch przylepiał się do okien, co powodowało mniejszy dostęp światła doprowadzając do mrocznych ciemności. Bywały przypadki, że chłopcy z trzecich klas straszyli pierwszoklasistów za co oberwało im się pare szlabanów.
Styczeń był zimnym, ciapowatym miesiącem. Siarczysty mróz szczypał uczniów po twarzy, kiedy ci próbowali przedostać się do Hosgmeade.
Kim, Lilly, Jane i Mel opatuliły się szczelniej szalikami w barwach Gryffindoru i twardo przedzierały się przez ogromne zaspy.
Przechodząc obok kawiarni pani PuddyFoot[jak to się pisze? dop.aut.] Kim mimowolnie spojrzała na zaparowaną do połowy szybę. Zaledwie po kilku sekundach pożałowała, że to zrobiła.
Syriusz Black siedział w najlepsze przy oknie całując się z napatoczoną krukonką[Kim poznała po barwach. dop. aut.]. Łzy napłynęły do tak pięknych oczu blondynki. Obiecała sobie, że nie będzie przez chłopców płakać. Tak więc otarła oczy skrawkiem szalika i dogoniła dziewczyny.
Nareszcie - pomyślała - Trzy Miotły. I odetchnęła z wielką ulgą. Mogła z siebie zrzucić masę ciuchów, jak uważała, tak zbędnych. Madame Rosmerta widząc dziewczyny odrazu sięgnęła po kremowe piwo i uśmiechając się odkorkowała butelki.
-Zimny dzień, prawda? - zagadnęła przyjaźnie. Gryfonki pokiwały tylko w milczeniu głowami.
Żadna z nich nie miała odwagi zapytać. Ta bolesna cisza wypełniała ich kąt dopóki nie zjawili się Huncwoci. Oczywiście w niepełnym składzie.
-Co tu tak cicho? - zaśmiał się Remus siadając obok Melanie.
Peter oparł sie o ściane idealnie naśladując Blacka.
-Glizdogon siadaj. - syknął James, którego irytował ten widok. Peter posłusznie osunął się na krzesło.
-Kim... - zaczęła Jane - Czy to prawda? Co słyszałyśmy?
-Zależy co słyszałaś. Jeżeli słyszałaś, że Syriusz Black potraktował mnie jak każdą pustą laske to prawda. A jeśli słyszałaś, że ja bawiłam się Blackiem, tak takie plotki też chodzą - dodała na widok zdumionych spojrzeń - to nie prawda. Chyba, że chodzi ci o coś całkiem innego.
Jane spuściła wzrok. Po raz pierwszy została obojętna na zaczepkę.
-Co zrobisz? - zapytała się cicho Lilly, pozwalając by jej głowa opadła na ramię Jamesa.
-Najchętniej, skopałabym mu tyłek, ale mama mówi, że to nie wypada.
Przypomniały jej się słowa Syriusza z wakacji "Nie wyglądasz na taką, która słucha się mamy...".
Zatopiła swoje usta w butelce kremowego piwa.
-Przykro nam - podsumował inteligentnie Pettigrew.
-Tiaaa? A mi nie. Jest tylu chłopców w Hogwarcie. O - wyszczerzyła się, ukazując szereg równiuśkich białych zębów - Na przykład ten.
Kiwnęła głową w stronę przystojnego Puchona z siódmej klasy.
-O rok starszy, przystojny i popularny. Już jesteś mój.
***
-Przepraszam... Mogę wam porwać kolegę? - zapytała śmiało Jane.
-Słucham?
-Jestem Jane, moja kumpela Kim Potter potrzebuje nauczyciela z eliksirów. Byłbyś w stanie jej pomóc? - wypowiedziała te słowa jednym tchem, tak szybko, że chłopak się uśmiechnął.
-Miło mi, jestem Patrick Donatello. Możesz powtórzyć?
Jane wybichnęła śmiechem. Wskazała palcem na Kimberly i powiedziała powoli i wyraźnie, że potrzebuje korków z eliksirów.
-Korki z eliksirów? Tandetna wymówka. Powiedz jej, że korków nie udzielam, ale chętnie się z nią umówię. - Patrick pokiwał Kim i odszedł w stronę swoich kolegów.
-Masz rację. Już jest twój. Chce się z tobą umówić!
-No. To bardzo dobrze. - jej szyderczy wzrok zatrzymał się na Łapie, który akurat wchodził z inną dziewczyną do Trzech Mioteł.
-Kim, czy ty wykorzystujesz Patricka żeby się zemścić na Syriuszu?
-Jak najbardziej.
Blondynka wstała przeszła obok Syriusza i jego znajomej wylewając na nią kremowe piwo. Nawet się nie obejrzała tylko podeszła do Donatello i zapytała na tyle głośno by Syriusz to usłyszał.
-Jutro po kolacji na błoniach?
-Dla Ciebie zawsze i wszędzie. - odparł Patrick i musnął policzek dziewczyny. Jej oczy zapłonęły.
***
-Jesteś bezlitosna. - chichotała Lilly.
-Taa! Widziałaś minę tej dziewczyny? Chciała cię zabić! - James śmiał się idąc z Lilly za rękę.
-Eh. Takie już jest życie. Jedni mają kundla i poplamione sukienki. Inni mają arystokrate i ciuchy od projektantów.
***
Podoba się?

ladyCocaine 2/11/2007 17:57:32 [Powrót] Wypowiedz się.



Znowu zmieniłaś szablon xD
Notka jak zawsze mi się podoba.
kimberly jest bezlitosna :D
Carmen 5/11/2007 19:01:08
| brak www IP: 87.105.130.49

Dzięki za komenta. Wpadnij jeszcze i napisz rozdział!! Bo to fajne opko. Pozdrawiam
Lily Black 5/11/2007 14:43:20
| brak www IP: 83.8.205.170

Fajny rozdział!!! przez przypadek znalazłam twoj blog i nie powiem podoba mi sie bo.......BARDZO MI SIĘ PODOBA;D! Pozdrawiam!!
Lily Black 3/11/2007 15:56:58
| brak www IP: 83.8.240.75

Notka cudna. Czekam na kolejną :)
Ania 2/11/2007 18:59:07
| brak www IP: 83.11.33.156










Księga Gości

chcą być powiadamiani
przekupić


Archiwum

2008
II
2007
XII
XI
X
IX
VIII
VII



Linki

1. Fuj!
2. Mina bezdomnego psa.
3. Bądź przy mnie...
4. Słaby dzień
5.Zakupowe szaleństwo
6.Dzień w którym Kim pokochała... oraz Gorączka sobotniej nocy...
7. Metoda kija i marchewki.
8.List
9.Świąteczny czas.
10. Już jesteś mój.
11.Wypadek i Hogsmeade
12.Spotkanie z Severusem.
13.On na miłość chorą zapadł.